Ogólna socjologia cz. 11

Bez zaspokojenia żołądka, tj. potrzeb ciała, czynność mózgowa, psychiczna staje się niemożliwą. Z tego jednak wcale nie wynika, ażeby należało całe życie ludzkie oceniać ze stanowiska li tylko żołądkowego i widzieć w nim jedynie następstwa takiego luli innego stanu żołądka. Jeszcze trudniej zgodzić się na to, że całe życie społeczne wyłącznie li tylko zależy od warunków ekonomicznych i jest jedynie odblaskiem tego ustroju ekonomicznego, jaki w danym społeczeństwie panuje. W rozwoju organizmów osobnikowych już widzimy, że życie uczuciowo-moralne powoli wyodrębnia się od życia cielesnego, wytwarza własne organy, staje się bardziej samodzielnym i w życiu ogólnym człowieka nie drugorzędną, ale pierwszorzędną gra rolę. Oceniając człowieka, mówimy przede wszystkim o jego charakterze, zdolnościach umysłowych, wiedzy, ale nie o stanie, w jakim się znajduje jego żołądek. W wyższych organizmach społecznych znaczenie życia moralno-umysłowego jeszcze bardziej się wzmaga. Zasób uczuciowo-umysłowy, powiększając się nieustannie, nadaje charakter życiu społecznemu. Początkowo panują uczucia, i religie stają się głównym bodźcem i sterem na drodze rozwojowej. Następnie wzmaga się znaczenie zasobu umysłowego, wiedzy, która w zastosowaniu do potrzeb życia codziennego rozwija i doskonali pracę ekonomiczną, mnoży jej środki i określa sposoby, uniezależnia ją coraz bardziej od miejscowych warunków otaczającej przyrody i z coraz większą dokładnością przystosowują do potrzeb całego organizmu, pamiętając, że ten składa się z czujących i myślących żywiołów.